Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

Bardzo młodzi a media

Najpierw zobaczcie to:

Nie wiem, czy to dziecko faktycznie ma 2,5 roku. Nieważne. Mogłoby mieć równie dobrze dziesięć.

Znacznie ważniejsze jest to, jak sfilmowane dziecko reaguje na iPada - równie onieśmielony w latach 80tych mógłby być pięciolatek, który właśnie dostało nowe klocki do zabawy. Zero zawahania i obawy. Natychmiastowa umiejętność obsługi. Całkowite zrozumienie tego, że otrzymany właśnie przedmiot działa równie dobrze trzymany poziomo i pionowo.

To takie osoby będą nami rządzić za 10, góra 15 lat. To oni będą kręcić filmy i rządzić masową wyobraźnią. To oni będą podejmować decyzje ekonomiczne, wywoływać wojny i zawierać sojusze.

Kosmos.

czwartek, 08 kwietnia 2010, socin
Tagi: iPad

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Greg, *.171.93.158.static.crowley.pl
2010/04/08 09:27:05
Moje pierwsze wrażenie było podobne do Twojego - że przy pierwszym kontakcie z urządzeniem jest od razu tak pojętne.

Jednak po pewnym namyśle powstało pytanie - czy to dziecko nie miało kontaktu z tym interfejsem wcześniej? Przecież jak ktoś (tatuś) ma iPada 1-2 dni po premierze to pewnie jest "maniakiem" Apple i pewnie wczesniej miał chociażby iPhone, więc nie chce mi sięwierzyć że dzieciak nie bawił się iPhonem. A że Ipad to taki większy iPhone, to od razu wiedizał o co chodzi. Chociażby pierwszy gest jaki wykonał - przesunięcie ekranu, gdzie bardziej sensowną próbą byłaby próba naciśnięcia czegoś...

Poza tym - może to być viral, przygotowany i nakręcony po 20 dublach :)

Pozdrawiam,
Greg
-
2010/04/08 09:28:14
@Greg dla mnie to oczywiste, że to dziecko miało kontakt z iPhonem. Ale co z tego?
-
Gość: Greg, *.171.93.158.static.crowley.pl
2010/04/08 09:46:55
Hmm, albo nie rozumiem Twojego komentarza, albo Twojego postu.
To co w takim razie chciałaś przekazać przez ten post? Bo ja zrozumiałem że to "zachwyt" nad tym jak dziecko reaguje na iPada mając go po raz pierwszy w życiu w rękui jakie to niesie za sobą konsekwencje.
Piszesz "Zero zawahania i obawy (...) umiejętność obsługi (...) zrozumienie [działania]"
Skoro jednak twierdzisz, że pewnie już miało doczynienia z ty/tego typu urządzeniem wcześniej, to skąd Twój "zachwyt" nad jego zachowaniem? Dlaczego więc miałoby tego wszystkiego nie umieć? Odrzucając więc kontekst "pierwszego kontaktu" to tak jakby pokazać dziecko obsługujące pilota od TV. I co z tego? (teraz ja zapytam)

-
2010/04/08 11:14:31
Greg, gdzie widzisz u mnie zachwyt? Tak, to dziecko korzystało pewnie wcześniej z iPhone'a, ale co z tego? Ma 2,5 roku i jest absolutnie oswojone z nowymi technologiami. Kojarzysz, ile przeciętnie czasu dorosli ludzie oswajają się z telewizorem (nowszym modelem), nowszym telefonem komórkowym czy laptopem? To trwa. A w przypadku tego dziecka reakcja jest błyskawiczna. I to jest niezwykłe (zwróć uwagę, że nie napisałam - "zachwycające").
-
Gość: Greg, *.171.93.158.static.crowley.pl
2010/04/08 11:44:19
Dzięki za wyjaśnienie.
Generalnie zgadzam się z Tobą - dzieci łapią to w mig, to są po prostu ich nowe zabawki, tak jak wspomniane przez Ciebie klocki - znak czasów. (Jedyne na co zwróciłem uwagę to to, że nie jest to pewnie pierwsza jego styczność z "tym czymś" i nie wiemy czy za rzeczywiscie pierwszym (!) razem też zajęło mu to też kilka sekund czy kilka godzin.)

A - i wiem ze nie napisałaś "zachwycające" (dlatego napisałem to w cudzysłowie), ale napisałaś "Kosmos.", stąd moja interpetacja :) Najwyraźniej kosmos = "niezwykłe, ale nie zachwycające" ;)

Pozdrawiam.
Greg



-
2010/04/08 12:06:04
"Kojarzysz, ile przeciętnie czasu dorosli ludzie oswajają się z telewizorem (nowszym modelem), nowszym telefonem komórkowym czy laptopem? To trwa. A w przypadku tego dziecka reakcja jest błyskawiczna. I to jest niezwykłe (zwróć uwagę, że nie napisałam - "zachwycające")."

Ale mówimy o produktach Apple? Przecież one są tak projektowane, żeby ich obsługa była maksymalnie prosta i intuicyjna, niezależnie od wieku użytkownika. Pokaż wideo, na którym 2,5 latek bez problemów obsługuje peceta z zainstalowanym Linuxem, wtedy porozmawiamy o tych małoletnich mastermindach, którzy w gimnazjum będą rządzić światem.
-
2010/04/08 14:55:08
@palacsinta serio wierzysz w to, co piszesz? Produkty Apple są przedstawiane jako te, ktore mają być intuicyjne i proste w obsłudze, ale takimi nie są. Weź przeciętnego 50-latka czy nawet 30-latka, który nigdy w życiu nie mial w rękach iPoda czy iPhone'a, a zobaczysz intuicyjność.
-
2010/04/08 15:20:21
Tak, wierzę w to co piszę, bo mam porównanie między tym, jak długo uczyłam się obsługi mojej pierwszej mptrójki, Walkmana Sony, a jak szybko opanowałam użytkowanie iPoda classic. Jak również to, jak długo, po latach pracy na starszych systemach Microsoftu, przyzwyczajałam się do Visty, a jak szybko opanowałam Mac OS X. "Przeciętni pięćdziesięciolatkowie" z powodzeniem pracują na pecetach, nie wiem, dlaczego mieliby mieć problemy z opanowaniem tak nieskomplikowanych gadżetów, jak iPod albo iPhone.
-
2010/04/08 20:45:47
Zgadzam się z Tobą. Moja córka (2,5 roku) też zupełnie intuicyjnie traktuje interfejs dotykowy iPhone'a. Mało tego - próbuje używać gestów na urządzeniach, które nie mają ekranu dotykowego (próbuje palcami przesuwać zdjęcia na aparacie fotograficznym) i irytuje się, kiedy urządzenie nie reaguje jak powinno ;) Kwestia przyzwyczajenia do takiego czy innego zachowania.
-
2010/04/08 22:52:51
@palacsinta ale mówię tutaj o socjalizacji - ruchy dłoni na iPhonie nie są "instynktowne" czy "naturalne", to dziecko umie się posługiwać iPadem, bo się do tego przyzwyczaiło. Dla przeciętnego 30latka, który nie czyta blogów i który nie jest fanbojem Apple'a, zderzenie się z iPadem nie przebiegłoby równie płynnie.
-
2010/04/09 11:26:36
"Ale mówię tutaj o socjalizacji - ruchy dłoni na iPhonie nie są "instynktowne" czy "naturalne", (...)"

Przecież nie twierdzę, że takie są, uważam tylko, że są łatwo przyswajalne. To nie to samo.

"to dziecko umie się posługiwać iPadem, bo się do tego przyzwyczaiło. Dla przeciętnego 30latka, który nie czyta blogów i który nie jest fanbojem Apple'a, zderzenie się z iPadem nie przebiegłoby równie płynnie."

...a średniowieczny żebrak, w przeciwieństwie do dzisiejszego przeciętnego trzydziestolatka, nie potrafiłby nawet przeczytać etykiety na opakowaniu iPada, tylko co z tego wynika?
Btw trzydziestolatek, który nie czyta blogów i dla którego produkty Apple to czarna magia to nie jest ktoś przeciętny, tylko człowiek, który został daleko w tyle za postępem technologicznym.
-
2010/04/11 11:12:03
Parę lat temu na TED było świetne wystąpienie kogoś od One Laptop Per Child. Jedną z rzeczy, o których osoba ta opowiadała, było właśnie to, jak dzieciaki z biednych państw, które nie znają języka angielskiego, bezboleśnie zaczynały korzystać z podarowanych laptopów (z interface'em w j. angielskim).
-
Gość: Greg, *.171.93.158.static.crowley.pl
2010/04/23 14:12:47
www.youtube.com/watch?v=ndkIP7ec3O8&feature=player_embedded

Zobaczyłem ten filmik z kimś z drugiego końca spektrum wiekowego i przypomniał mi się niniejszy wpis - zamieszczam dla porównania :) Również stulatka radzi sobie całkiem nieźle z iPadem ;)

Pozdrawiam,
Greg
-
Gość: rozmowy.podsluchane, 81.219.87.*
2010/04/29 14:11:12
Witam serdecznie, stosunkowo niedawno trafiłam na tego bloga.
Otóż według mojej wiedzy takie zachowanie dziecka jest zupełnie naturalne.
Nie ze względu na socjalizację, a ze względu na pewna niemalże biologicznie zakorzenione w nas intuicje.
Na podstawie naszej naturalnej skłonności do manipulowania/ układania (np. klocki, puzzle, kostka rubika itp. itd.) powstał iPhone którego "tradycję" podtrzymuje iPad.
Nie dziwi mnie zatem, że dziecko tak dobrze radzi sobie z obsługą.
Pozdrawiam
-
2010/05/10 23:21:31
Muszę przyznać, że dzieci mają dryg do techniki. Mój syn kiedy miał 1,5 roku zafascynował się telefonem stacjonarnym. Wyciągaliśmy kabel z gniazdka, by nie odkładał słuchawki i nie blokował linii. Ponieważ jednak wtedy w słuchawce nie było słychać szumu i różnych dźwięków, synek szybko nauczył się podłączać telefon do linii.
Pomogło dopiero schowanie aparatu na górną półkę.
Dlatego ten berbeć z iPadem to nic niezwykłego.
Pozdrawiam!
-
2010/05/18 05:19:27
Dzieci się nie boją, dlatego szybko radzą sobie z nowinkami techniczymi.
Nie mam jeszcze zdania czy jest to dobre czy nie.
Może lepiej jeśli spędzą więcej czasu na placu zabaw.
-
2010/07/15 20:31:34
wOw dziecko widzę ładnie się bawi a ja może za 5 lat dorobię się iPada wrrr :(
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 01:59:04
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:01:24
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:02:34
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:03:24
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:04:29
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:05:39
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:06:49
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:09:29
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:11:49
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:14:10
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:16:45
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: eMKaeF, 89.231.198.*
2010/07/28 02:18:30
Mam dwa poważne zastrzeżenia do wyżej napisanej noty...

1. Za 10-15 lat na pewno nie będą nami rządzić TE dzieci...
2. Co w tym kosmicznego? to, że dziecko od małego jest przyswajane do tego z czym będzie miało do czynienia przez resztę życia? to, że dziecko to nie różni się niczym szczególnym (w kwestii obsługi nowych technologii) od swoich rówieśników?

Kiedyś były klocki drewniane, z czasem atari..

teraz dzieci mają iPHONE'a czy iPAD'a - kolej rzeczy, za stara jest widocznie już Pani skoro takie zjawisko dziwi i co gorsze zniesmacza...
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:30:34
CHyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:31:44
CHyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:32:54
CHyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:33:09
CHyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:36:24
Chyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:36:39
Chyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:37:49
Chyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: YouKnow, 62.233.238.*
2010/10/29 11:38:09
Chyba lekka przesada. Kiedys to sie nazywalo, ze ktos jest egzaltowany.
Po prostu dorbry produkt, ktory moze oblsugiwac nawet dziecko.
Ja sie raczej obawiam rzadow obecnych dzieci poslugujacych sie w przyszlosci pismem obrazkowym.
To raczej ogranicza wyobraznie niz ja rozwija.
-
Gość: aza, 178.159.194.*
2010/11/10 09:18:21
zdaje się, że jest coś bardzo intuicyjnego w obsłudze tych urządzeń. Mój 20-miesięczny syn błyskawicznie "załapał" iphona. zajęło mu to dosłownie kilka minut... bez najmniejszego problemu odblokowuje telefon, przesuwa pulpity i odnajduje interesujące go aplikacje.
-
2011/01/15 13:38:42
Poruszony przez Ciebie problem jest bardzo ważny i ciekawy, tylko my tak jak Greg, zadajemy sobie pytanie na ile zaskakujące jest to, że ktoś żyjący w jakiejś rzeczywistości, intuicyjnie odkrywa jej kolejne aspekty? Czy nie powinniśmy przejść na inny poziom abstrakcji czy Hinduska pracująca dla amerykańskich koncernów call center w Indiach, deklarująca że widziała śnieg, ceni sobie indywidualizm i farbuje się na blond w poczuciu, że będzie postrzegana jako rodowita amerykanka zinternalizuje wartości, świat, normy z którymi nigdy nie miała styczności... Nie wiem czy to nie większy znak czasów, niż dzieci obsługujące iPady.
-
2011/01/28 23:21:31
To naturalna kolej rzeczy i trzeba się z tym pogodzić. Jedyne, co możemy zrobić, to nie krytykować.
-
Gość: TT, *.multi-play.net.pl
2011/09/19 22:21:38
Znam 57 letnią osobę, która była mega szczęśliwa, jak udało się jej odblokować ekran. Tak, też czasem mam takie refleksje...co to będzie, ale pamiętam, że my mieliśmy swoje lęki. I co. I nic. :)
-
2011/10/25 19:25:36
obsługa ipada nie jest tak trudna jak obsługa komputera czy laptopa, a i z tym kilkuletnie dziecko radzi sobie bez problemu. moja 5letnia siostra potrafi sama włączyć komputer, otworzyć przeglądarke, przepisać z kartki to co chce i wyszukać przez google ciekawych stron z bajkami czy grami. tylko nam się to wydaje takie skomplikowane...
-
2012/07/08 20:42:44
Wydaje mi się, że dzisiejsze dzieci zmuszone są do takich zachowań. Moim przykładem jest 3 letnia córka, która przegląda sobie zdjęcia i filmy na androidzie. Jakbym pokazał to mamie jestem pewien, że musiałbym to powtarzać kilka razy, jest to obawa przed czymś nowym. Dzieci chłoną nowinki ale na to ma też wpływ otoczenie.