Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

Kim jest internauta?

Przy okazji niedawnej debaty premiera z internautami, zaczęłam się poważniej zastanawiać nad tym, kim w zasadzie są ci internauci. Co sprawia, że wyróżniani są spośród reszty społeczeństwa i traktowani jako oddzielna grupa (społeczność?) o specyficznych cechach? I wreszcie - kiedy ktoś staje się internautą?

Czy internauci to jedynie te osoby, które prowadzą blogi, są obecne na mikroblogach i wszystkich możliwych serwisach społecznościowych? Czy każdy, kto choć raz widział stronę internetową, może być już nazwany w ten sposób? Czy internautą jest każdy, kto kiedykolwiek skorzystał z możliwości internetu, nawet sobie tego nie uświadamiając?

Mam wrażenie, że ta kategoria jest nawet nie tyle płynna i trudna do zdefiniowania, co raczej bezużyteczna i stanowiąca próbę wyłonienia pewnej nieistniejącej grupy. Czy ktokolwiek próbuje dzisiaj wyodrębniać np. grupę właścicieli telefonów komórkowych (telefonautów), twierdząc, że są to osoby o specyficznych właściwościach?

Myślę, że znacznie bardziej poprawne i bliższe  rzeczywistości, byłoby nazywanie pewnych specyficznych podgrup, np. heavy-userów. To chyba oni najczęściej utożsamiani są właśnie z mitycznymi internautami.

Bo internautami jesteśmy wszyscy - lub wkrótce nimi będziemy.

wtorek, 16 lutego 2010, socin

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/16 22:38:52
Dokładnie to samo powiedziane było na debacie - że internautami są tak naprawdę prawie wszyscy. I jest to jeden z powodów, dla których ograniczanie praw do korzystania z internetu (np. poprzez cenzurowanie na poziomie dostawcy usług) jest ograniczeniem praw obywatelskich, nieproporcjonalnym w stosunku do efektów - w tym przypadku żadnych, bo blokadę taką łatwo obejść.
Polecam obejrzenie debaty, jest dostępna w sieci, np. zapytajpremiera.mediafun.pl/?p=91
oraz w wielu innych miejscach.
-
2010/02/17 09:21:03
Nie oglądalam całej debaty, ale uderzył mnie sam fakt organizowania debaty z internautami - czyli z kim? Ale tak naprawdę samo określenie nadużywane jest znacznie częściej, niż tylko przy okazji tej debaty i to nie ona jest najważniejsza w tym kontekście :).
-
2010/02/17 09:54:37
Heavy-user smartfona może nawet dostać etykietę "technokraty" :] Fajny przykład z telefonem. IMO dopóki Internet będzie dla dużej grupy populacji czymś obcym (40%), dopóty pozostali, korzystający z niego będą nosili jakąś nazwę. Użyteczną dla odróżnienia.
-
2010/02/17 21:30:12
Dzięki za ten post! Przekonałaś mnie ostateczie, by nie używać już słowa internauta/internauci. Poza szczególnymi wyjątkami będę mówił i pisał po prostu... człowiek/ludzie ;)
-
2010/02/18 00:58:12
Propozycja: internauta to osoba wykorzystująca internet do działalności obywatelskiej (myślę, że dałoby się to jakoś rozsądnie zoperacjonalizować).

W ten sposób coś by ta kategoria znaczyła. Inaczej nie bardzo ma sens.

Poza internautami istnieje kategoria zwykłego użytkownika internetu, a w jej ramach dwie podkategorie:
a) użytkownicy widzialni (czyli zostawiający coś swojego w sieci, choćby profil na NK, albo komentarz pod blogową notką) oraz
b) niewidzialni (wykorzystujący sieć tylko do czytania/prywatnej korespondencji).

Pewnie użyteczne bardziej - jeśli w ogóle - jako podstawa do badań, niż "prywatny" sposób odróżniania jednych od drugich.
-
2010/02/22 21:43:35
Określenie Internauta miało sens, kiedy użytkowników Internetu było o wiele mniej. Szczególnie gdy ich było mniej niż ludności tego pięknego kraju. Kiedy nasycenie Internetem zbliży się do nasycenia telefonami komórkowymi przestanie ono mieć sens. Nikogo nie będzie bowiem wyróżniać.
-
Gość: marek, *.arcabit.com
2010/02/24 14:03:32
Jak już o tym temacie mowa. To ja się zastanawiałem jeszcze kim jest cały ten i(I)nternet po nominacji do pokojowej nagrody Nobla, a poza tym to pewnie można definiować na kilka sposobów tak jak wiele kategorii. Np. czy Polacy to osoby posiadające polskie obywatelstwo, czy mieszkające w Polsce, czy czujące się Polakami. Tak samo z internautami. Wydaje mi się, że decydująca może być kategoria poczucia przynależności. Przecież ktoś może pracować za pośrednictwem sieci, ale nie utożsamia się ze społecznością jej użytkowników.
-
2010/02/28 00:43:37
Poprę tu zdanie Marka. Wydaje mi się, ze najważniejszym w tym względzie kryterium jest sprawa poczucia tożsamości! Kim czujemy się! No i aktywnej obecności w sieci, przez jakąś formę własnej twórczości, a nie tylko bierne czytanie czy obserwowanie, czyli traktowanie netu jako kolejnego telewizora. Prowadząc blogi zauważyłem, że średnio 1 na 5 -30 wchodzących na posta zostawia komentarz! I dotyczy to nie tylko polskiego internetu! Jakie sa przyczyny tak niskiej aktywności w tej branży? Blog Twój jest bardzo interesujący, z czasem zapoznam się z nim dokładniej! I potrzebny niewątpliwie! Pozdrawiam:)
-
Gość: Dunvael, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/07 14:39:56
Faktycznie, trochę sztucznie się to nazywa. Ale z drugiej strony telefony komórkowe (odnoszę się do Pani słów o "telefonautach") nie dają takich możliwości tworzenia społeczności. Choćby jednoczesnej komunikacji z wieloma użytkownikami na raz.
Wydaje mi się bardziej, że internauci, to osoby które świadomie przemierzają internet, nie tylko w poszukiwaniu powiedzmy informacji na temat giełdy, w celu czytania maili czy rozmowy na Gadu Gadu. Raczej są to ludzie, którzy krążą w sieci szukając nowych miejsc, które pogłębią ich wiedzę o samej sieci oraz świecie. I poznają innych, podobnych sobie ludzi.

Tak mi się tylko wydaje :) Ale cóż, są to tylko moje własne przemyślenia, niezbyt poparte nauką czy badaniami. Wszakże marny ze mnie studencina...Mediów Cyfrowych :)
-
2010/10/23 16:20:07
Moim zdaniem internauta to osoba, która jest bardzo aktywna w Internecie i nie wyobraża sobie codziennego funkcjonowania bez sieci. Nie należy oczywiście utożsamiać internauty z osobą uzależnioną od sieci, internauta to ktoś, kto wiele zyskuje na korzystaniu z Internetu.
-
Gość: Prz, *.dynamic.chello.pl
2010/12/05 03:10:40
Podniecasz sie nowymi technologiami, facebookiem i innymi tymczasowymi malo wartosciowymi rzeczami. Analizujesz statusy twiter vs facebook LOL :D
A zagrozen zadnych nie widzisz, ciekawe.
Tak bardzo sie zachlysnelas siecia? Mi sie juz znudzila, po 15 latach spedzonych w niej i teraz widze, ze zmierza w kierunku dna. Jak sie cos nie zmieni to bedzie totalna anarchia. Ale musi sie zmienic, w koncu nawet tacy jak Ty zobacza, ze nie zmierza to wszystko w dobrym kierunku, Ze 10 lat temu bylo w sieci o wiele ciekawiej i mimo mniejszej ilosci informacji docieraly do nas ciekawsze rzeczy niz docieraja teraz.
-
2012/05/07 13:40:03
W miarę ścisła definicja słowa internauta jest taka: "Internauta określenie używane przez premiera w celu "wyłonienia" z grupy obywateli podgrupy "rozmówców" którzy mają do premiera pretensje w ODRÓŻNIENIU od Polaków którzy ich nie mają." Mniej więcej to samo co robi PiS kiedy mówi o "prawdziwych Polakach" ale a'reborus...