Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

6,6 stopnia oddalenia

Ponad 40 lat temu powstała koncepcja „małego świata”, w którym dowolne dwie osoby dzieli zaledwie dystans sześciu podań ręki. Sprawdzenie 30 miliardów elektronicznych wiadomości potwierdziło te klasyczne badania autorstwa Stanleya Miligrama. Również dziś dwie dowolne osoby na Ziemi dzieli od siebie zaledwie 6,6 stopnia oddalenia. Przyrost  iczby ludności, rzekome oddalanie się ludzi od siebie wywołane rozwojem technologicznym oraz postępująca indywidualizacja, nie odsunęły nas zatem aż tak bardzo daleko od eksperymentu z 1967 roku. Również dziś, bez względu na to, kim jesteśmy i gdzie mieszkamy, kontaktując się jedynie z sześcioma-siedmioma osobami, jesteśmy w stanie dotrzeć do George’a Busha Jr., Salmana Rushdie czy Natalie Portman. 

Badacze z Microsoftu przeanalizowali 30 miliardów zapisów elektronicznych rozmów, przeprowadzonych przez 180 milionów ludzi z różnych krajów. Baza danych pochodziła z komunikatora Microsoft Messenger, który w czerwcu 2006 roku był źródłem połowy ruchu wśród komunikatorów całego świata. Dwie dowolne osoby, które przesłały sobie wzajemnie wiadomość, zostały uznane za parę znajomych; następnie sprawdzano, jak długi jest łańcuch, który byłby w stanie połączyć 180 miliardów różnych par z bazy danych. Okazało się, że przeciętnie było to 6,6 podań ręki, zaś 78% par dałoby się połączyć maksymalnie siedmioma krokami.

Ciekawa jestem, jak wypadłoby podobne badanie wykonane na znacznie mniejszej liczbie osób, ograniczone np. do użytkowników Gadu-Gadu czy Naszej-Klasy. Podejrzewam, że w przypadku tej drugiej większość użytkowników okazała by się być oddalona od siebie jednym, góra dwoma podaniami ręki (choć w zasadzie, we Wrocławiu mam wrażenie, że wszyscy się znają, więc możliwe, że przeciętny stopień oddalenia byłby nawet jeszcze niższy).

Choć skala badań Microsoftu jest imponująca, to jednak nie pozostawia bez pytań czy wątpliwości. Czy  na pewno użytkownicy Microsoft Messengera są reprezentatywni dla całej ludzkości? Co z osobami, które nie tylko nie korzystają z tego komunikatora, ale nie korzystają z internetu jako takiego? I wreszcie - kto mnie pozna z Georgem Clooneyem?;)

 

Update: niedawno podobne badania zostały ponownie przeprowadzone wśród użytkowników Gadu-Gadu, ich wynik jest zbieżny z tym, który uzyskano w Stanach Zjednoczonych. 

poniedziałek, 04 sierpnia 2008, socin

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Jaki ten świat mały z iZbieractwo
Każdego dnia 8220 internet wita 8221 mnie Astronomicznym Zdjęciem Dnia. Codziennie dodawane jest jedno nowe zdjęcie - galaktyki, mgławicy, planety, wieczornego nieba, wahadłowca czy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Któregoś pięknego pora... »
Wysłany 2008/08/13 02:18:09
Komentarze
2008/08/04 08:48:45
grono.net już to zrobiło w Polsce.
-
2008/08/04 08:58:29
Grono.net odwoływało się jedynie do eksperymentu Milgrama.
-
2008/08/04 10:21:13
Ciekawe czy użytkownicy wiedzieli o tym, że są badane ich kontakty.
To wygląda trochę na naruszenie prywatności.
-
2008/08/04 10:25:25
Podejrzewam, że jak w większości tego typu badań (podobne wykonywane były m.in. na Facebooku czy GaduGadu), użytkownicy nie musieli być poinformowani o przeprowadzanych analizach. Nie naruszały one ich prywatności, ponieważ nie badano treści wiadomości, a jedynie istniejące połączenia. Podejrzewam, że korzystając z dowolnego serwisu/komunikatora akceptuje się regulamin, w którym zgadzasz się na tego typu badania.
-
2008/08/04 13:47:20
Pewnie masz rację, ale uważam, że to już jest ingerencja w czyjąś prywatność. Chociaż korzystając z publicznego (darmowego) oprogramowania, sami zgadzamy się na ograniczanie prywatności. Dobrze, że publikowane są same wyniki, a nie informacje kto z kim i ile razy ;)
-
2008/08/04 13:53:08
No, wiesz, dzięki takim blipstats.pl/ możesz się dowiedzieć, kto, kiedy, ile i z kim...
-
2008/08/04 14:08:41
Nie niszcz mojej wizji pięknego świata :)
-
2008/08/05 12:46:24
Jak widzę, wyprzedzono mnie w kwestii spostrzeżenia wykorzystania tej formuły w przypadku strony grono.net.

Zgodzę się, że o ile nie było to w podanych w komentarzach przypadkach naruszenie prawa, to naruszenie prywatności jak najbardziej. Niby kwestia nazewnictwa, ale...
-
2008/08/05 12:48:54
W jaki sposób informacja, że X wysłał wiadomość do Y narusza ich prywatność, skoro obie te osoby, korzystając z określonego serwisu, decydują się na akceptację regulaminu, pozwalającego kontakty te analizować?
-
2008/08/05 12:58:34
Rzeczywiście masz rację, że pojawia się tu zgoda, i właściwie to uzyskiwanie takich informacji przez administratorów wykazuje w sumie niską szkodliwość, ale tu pojawia się kwestia tego, ilu ludzi czyta regulaminy, których zatwierdzenia wymaga się od nich przy rejestrowaniu się na dane forum/ stronę/ pobieraniu programu.

Pozdrawiam.
-
2008/08/06 18:48:21
Nie może być mowy o naruszeniu prywatności, skoro nic nie zostało upublicznione, jedynie wyciągnięto na podstawie tych danych jakiś tam wniosek. Sucha, bezosobowa analiza.