|
Blog > Komentarze do wpisu
O nieobecności na bloguChoć niektórzy wykpiwają takie zachowanie, to jednak blogerzy nierzadko zostawiają informację o swojej nieobecności, gdy zaś tego nie robią, ich stali czytelnicy mogą czuć się zaniepokojeni. Do czego prowadzi dłuższe milczenie aktywnej wcześniej blogerki, można obserwować na przykładzie jednego z najciekawszych szafiarskich blogów - Style Bytes, prowadzonego przez Norweżkę Agathe. Do niedawna Agathe pisała bardzo regularnie, aktualizowała bloga, dodając czasem nawet kilka postów dziennie. Każda nieobecność, zwłaszcza dłuższa, była przez nią wcześniej zapowiadana. Jednak od kilku tygodni blogerka nie daje znaku życia, w związku z czym zaniepokojeni internauci przeprowadzają śledztwo, jakiego nie powstydziłby się niejeden magazyn plotkarski. Okazuje się, że Agathe nie tylko nie aktualizuje swojego bloga, ale również nie loguje się na swoje strony na MySpace, zaś z internetowej szafy jej męża zniknęły wszystkie wcześniejsze wpisy. To, co dzieje się z blogerską parą, to jedno. To zaś, co dzieje się z ich czytelnikami, dyskutującymi nad tym, co mogło się wydarzyć, to drugie. Na coraz większej liczbie blogów pojawiają się domniemywania , co takiego powstrzymuje Agathe od aktualizacji bloga, ktoś wspomina o tym, że na pewno nic się nie stało, ponieważ jej konto na Facebooku... etc. Jedna z polskich komentatorek tej sytuacji stwierdziła:
W chwili, gdy blog nie jest pamiętnikiem, aktualizowanym na potrzeby najbliższego otoczenia, zwykle doskonale świadomego, gdzie obecnie się znajdujemy, może on być traktowany jako pewien rodzaj zobowiązania. Nie tylko wobec sponsorów, ale również - jak na mikrocelebrytów przystało - wobec fanów, czekających na nowe wpisy. Stąd też całe zamieszanie wokół Agathe i jej opuszczonego bloga; dyskusje nad jej przedłużającą się nieobecnością potwierdzają nie tylko jej popularność, ale również analogię między zachowaniami fanów wobec tradycyjnych idoli oraz mikrocelebrytów. wtorek, 20 maja 2008, socin
TrackBack
Komentarze
Gość: Radziu, host-81-190-41-35.szczecin.mm.pl
2008/05/21 11:03:30
mam znajomego który pisze/pisał całkiem ciekawe posty i to codziennie. Kiedy jednak oglądalność jego bloga wzrosła raptem do ok 200 dziennie (wczesniej ok 8osob) to postanowil zaprzestac pisanie wroci do tego jak znow liczba ogladaczy spadnie. Dosc dziwne zachowanie ale zrozumiale. Wg. mnie wieksza liczba "czytaczy" jest fajna bo zawsze jakis komentarz przybedzie...
Gość: malyzna, host-87-99-27-170.lanet.net.pl
2008/05/22 10:23:41
przyznam, ze ciebie socin tez juz mialam napastowac o nowe wpisy :P ale blip zyl, wiec odpuscilam. analogiczna do agathy sytuacja miala miejsce (i wlasnie ma po raz drugi) w przypadku billy the fisha, prowadzacego fotkapeel.pinger.pl (kiedys fotkapeel.blogspot.com), wytrwalym polecam przejrzenie 1000 postow (blogspot)blagajacych o powrot dzielnego tropiciela krys.
|
|