Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

Facebook jako popularny komunikator; prasa i były premier o internecie

Podróżowanie to dobry moment na prasówkę, pociąg z Wrocławia do Warszawy jedzie tyle, co do Berlina (kolej państwowa wpływa na podniesienie czytelnictwa w Polsce?). I można się dzięki temu dowiedzieć - z najnowszej Polityki (nr 11, 15.03.08, s. 10), że Facebook jest "popularnym komunikatorem". Czy ja o czymś nie wiem, coś przegapiłam? Tekścik o FB jest krótką notką, ale doprawdy, gdyby pomylenie imion braci Kaczyńskich byłoby poważnym błędem, napisanie głupoty o internecie jest nieważne. Kilka tygodni temu znajoma powiedziała, że Nasza-Klasa to takie forum, w sumie, jak tak się dobrze zastanowić, internet to taka gazeta. Mniej więcej.

Ale żeby nie było, że tylko narzekam, prasa kolorowa jednak pełna jest niespodzianek i w marcowym "Twoim Stylu" przeczytać można jeden z lepszych prasowych tekstów o necie, jakie czytałam. W artykule "Wirtualna Polska" Magdalena Kuszewska przedstawia historie trzech Polek, których życia internet odmienił na lepsze. Jednej pozwolił poznać przyjaciółki i znaleźć pracę, drugiej uruchomić własną galerię, trzeciej - nagrać płytę. Tekst jest moim zdaniem rewelacyjny, bo w spokojny sposób przybliża czytelniczkom i czytelnikom internet, pokazuje go jako coś zupełnie zwykłego, jak normalną część życia coraz większej liczby osób. Żadnego tonu typu "łał, na Second Life ludzie robią fortuny", a raczej wyważony opis, dokumentujący tezę, że jeśli się chce, to można coś sensownego w necie zrobić. Odetchnęłam z ulgą po przeczytaniu tego artykułu, mam nadzieję, że będzie on jaskółką sygnalizującą normalizację i uspokojenie się prasy w tematyce okołointernetowej.

A jeśli chodzi o niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, to mam wrażenie, że wiele osób ją komentujących ma niesłuszne pretensje. Nie zaprzeczajmy, że internauci nie siedzą głównie na stronach z pornografią i filmikami, że zdecydowana część aktywności w internecie jest czysto rozrywkowa i może nawet towarzyszy jej picie piwa. Ale co z tego - ja się pytam? Czy picie wódki i oglądanie filmu porno na kasecie wideo jest lepsze? Nie jest więc dla mnie problemem, że Kaczyński widzi internautów w ten wyłącznie sposób (choć w sumie polecić można by było kilka wartościowych stron, może jakieś blogi, a może ogólnie aktywniejsze życie w świecie społecznym), problemem jest, że uważa takie zachowanie za deprecjonujące te osoby jako wyborców. Dla mnie większym problemem byłoby raczej to, że głosują osoby, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem, które nie do końca wiedzą, na kogo w zasadzie głosują i jaki jest w Polsce ustrój, nie zaś to, co robią ze swoim czasem wolnym.
piątek, 14 marca 2008, socin

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/14 14:06:45
Tak to jest (apropos Kaczynskiego) że oburzamy sie na innych za swoje wady. To Kaczyński mówil kiedys ze nie mozna wykluczac i ignorować olbrzymiej rzeszy wyborców tylko dlatego, że słuchaja Radia Maryja, a teraz chciałby wykluczać wyborców, którzy piją piwo ogladajac pornosy. Zapomniał wół itd. ;-))))
-
2008/03/17 12:03:48
Apropos Kaczynskiego.
Dla mnie przerazajace w wypowiedzi Kaczynskiego jest zupelnie co innego. Otoz byly premier kontakt z internetem mial bo widzial uzytkownikow Internetu..raz i w bibliotece jak przechodzil. Premier 40 milionowego panstwa (jak dobrze ze byly) kompletnie ale to kompletnie, nie orientuje sie w tematyce nowych technologii, w jego umsyle Internet de facto nie istnieje jako medium nowoczesnej komunikacji, ekonomii, rozrywki, dla niego to medium mlodzieniaszkow przy piwku ogladajacym pornolki. Na podstawie czego sobie taka opinie wyrobil? Jednej wizyty w bibliotece? To znowu pokazuje jak bardzo Kaczynski kategoryzuje, jak mozna tak ludzi zaszufladkowac na samej naszej klasie jest 11 milionow uzytkownikow... a on twierdzi, ze wszyscy ci "oni" to popijajacy piwko amatorzy ostrej erotyki? Barack Obahma jest najpopularniejsza osoba na twitterze..to pokazuje jak wazny dla niego (choc pewnie bardziej dla jego sztabu) jest Internet jako kanal komunikacji ze wszystkimi. Nie da sie zignrowac tego medium, ludzie coraz czesciej korzystaja z tego medium jako podstawowego zrodla informacji o swiecie (nie..nie erotyki:)) Kaczynski poprzez swoja wypowiedz udowodnil moim zdaniem dwie rzeczy. Po pierwsze absolutna igorancje w zakresie nowoczesnych mediow (zreszta mediow w ogole, jego teorie spiskowe na temat spisku mediow przeciwko PiS sa juz tak wielokrotnie oklepywane, do tego teraz dojdzie internet, gdzie od jego wypowiedzi bedzie mial bardzo, ale to bardzo slaba prase - nastepny spisek!) jak rowniez to, ze szufladkuje swiat na podstawie bardzo powierzchownych przeslanek.