Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

polska blogosfera: nie jest źle (jednak)

macie rację. zajmowanie się jednym tematem zbyt długo może zaowocować znudzeniem tematem i frustracją. wystarczy jednak zrobić sobie przerwę i pomalować w tym czasie mieszkanie, a potem przeczytać wiele głosów krytycznych i pełnych pasji oraz racji, by stwierdzić, że nie, blogosfera w polsce nie jest nudna. jest ciekawa i zajmująca, choć niekoniecznie wygląda tak, jak bym sobie życzyła. nie ma blogów, o których marzę, podobnie, jak nie ma dziennika ogólnopolskiego, który miałabym ochotę czytać co rano. ale skoro nie ma, nie znaczy to, że należy się obrażać na rzeczywistość - powinnam raczej starać się, by w tym, co jest, znaleźć coś interesującego i dla siebie.
 
bardzo dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas na to, by odpowiedzieć na mój wpis, wiele z tych postów było bardzo ciekawą lekturą. przy okazji pojawiło się kilka zupełnie nowych wątków, m.in. sugestia, że należałoby przyjrzeć się dokładniej jednemu z najpopularniejszych serwisów: fotką.pl. dzięki swojemu wpisowi trafiłam również na blogi o istnieniu których nie miałam pojęcia, co również jest dla mnie ciekawą lekcją. podsumowując: z polską blogosferą jest chyba trochę tak, jak z frekwencją wyborczą - ponad 50% to nie jest zły wynik (szczególnie w kontekście poprzednich wyborów), chciałoby się jednak, żeby było jeszcze lepiej.
poniedziałek, 22 października 2007, socin

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/22 11:59:19
Polska blogosfera nie jest zła, jest po prostu w znacznej mierze nieodkryta.
-
2007/10/22 12:40:32
Myślę, że blogfrog ożywi trochę blogi... nadal brakuje dyskusji międzyblogowych, a i czytelników blogów wcale nie jest dużo. Wszystko idzie ku lepszemu, jak z frekwencja :)
-
2007/10/22 14:33:31
Brakowi dyskusji międzyblogowych winni w jakimś stopniu ludzie zarządzający serwisem blox.pl. Otóż ludzie są dzieleni na mających konto w gazeta.pl i na nie posiadających konta. W przypadku tych drugich wyświetla się adres IP koło ich wypowiedzi. Ale nie o samo IP tu chodzi, ile o samo zróżnicowanie. Nikt nie lubi takiego zróznicowania, nikt nie lubi czuć się gorszy. I prędzej sobie pójdzie z bloxowego bloga, niż założy konto na gazeta.pl - a na to ostatnie prawdopodobnie liczyli twórcy tego dziwnego i niesprawiedliwego rozwiązania. W ten sposób blox.pl staje się systemem w znacznej mierze zamkniętym.

Sprawa druga - jak już mamy to nieszczęsne konto, to nie wiadomo na pierwszy rzut, co kryje się pod naszym nickiem - nasza wizytówka w gazeta.pl czy adres naszego bloga. To też trzeba zmienić - jeśli zostawiłeś/aś adres, to musi to być wyróżnione. Najlepiej tak, jak na bloog.pl - adres jest po prostu widoczny i klikalny.

W ten sposób stworzy sięsystem bardziej otwarty, nie dzielący w sposób sztuczny na "swoich" i "obcych".

Jak widzę komentarze na blogach w bloog.pl, to tam jest znacznie więcej blogerów z innych platform, niż na blox.pl.

Inna sprawa to pytanie - czy zarządzajacy blox.pl chcą systemu otwartego, czy też raczej kiszenia się we własnym sosie. Bo byc może wolą to drugie.
-
2007/10/22 16:01:45
odnoszę jednak nieeksperckie wrażenie, że polska blogosfera w dużej mierze jest nudna. być może wynika to z banalnej codzienności, o której piszą blogerzy i blogerki. jednak te zwyczajne czynności, przedmioty i zdarzenia są częścią niezwykłych opowieści,tyle że literackich. co wg mnie oznacza, że chodzi o kompetencje kulturowe.

powiało jednak optymizmem.. wszystko idzie ku lepszemu.. nawet w tym, że 47% uprawnionych do głosowania miało wczoraj ważniejsze niż wybory sprawy na głowie, można odnaleźć pozytywne strony - cisza wyborcza skończyła się już o 22:55.

i wydaje mi się jeszcze, że gdzie jak gdzie, ale na blogu, nawet eksperckim, stwierdzenia typy 'nudna ta blogosfera' są jak najbardziej dopuszczalne. choć można też zmienić konwencję i każdy wpis ozdabiać odwołaniami do literatury przedmiotu. kto to jednak wytrzyma;)?
-
2007/10/23 08:46:21
rzeczywiście mamy do czynienia z pewną izolacją platform blogerskich; jeśli ktoś ma bloga na Bloxie to zagląda na inne blogi Bloxa ale na blogi Onetowe już raczej nie zajrzy. Może wprowadzenie Open ID coś by tu zmieniło?
-
2007/10/23 10:19:13
Na blogach onetowskich odstrasza mnie specyficzny system komentarzy, reklamy też nie pomagają. Ale już Bloog.pl odwiedzam chętnie, na blog.interia.pl też czasem zajrzę. No i na Wordpress mam parę ulubionych.
-
2007/10/24 15:12:12
Nie hcem bydź złośliwy, ale lekcewarzenie zasat polskiej interpónkcj morze denerwowadź czytelnikuf.
-
2007/10/24 15:27:59
@visegrad: Szczerze mowiac platforma blogowa jest ostatnia rzecza jaka mnie interesuje w odwiedzanych przeze mnie blogach. I wiekszosc z nich znajduje sie raczej poza bloxem.

Zupelnie sie tez nie zgadzam ze stwierdzeniem, ze polska blogosfera jest nudna. Po prostu wiekszosc blogow jest nudna. I to zarowno w Meksyku, Polsce, jak i Stanach Zjednoczonych. Ale wszedzie tam znalezc mozna pasjonujace, ciekawe rodzynki.
-
2007/10/24 16:55:10
@tierralatina - nie chodzi o to, czy cię interesuje czy nie. Chodzi o to że się w niej poruszasz (nawet ols któregoś razu to potwierdził) i nie chce ci się zajrzeć gdzie indziej; tak to przynajmniej wygląda z perspektywy zwykłego przeciętnego użytkownika, który np. nie wie co to np. Technorati czy Blogfrog. Oczywiście blogerska elita jest ponad to, ale większość blogopisaczy rzadko zapuszcza się poza swoją platformę (czemu każda z platform sprzyja wg. zasady "każdy sobie rzepkę skrobie", choćby przez system komentowania; po co zachęcać userów do odwiedzania konkurencji?).W rezultacie mamy nie jedną ale kilka blogosfer luźno ze sobą powiązanych. Takie są wnioski wynikające z moich obserwacji.
-
2007/10/24 16:59:11
Najwyrazniej nie jestem "zwyklym przecietnym urzytkownikiem". I dobrze mi z tym! :)
-
Gość: Piotr Płoski, 90-156-9-145.as.kn.pl
2007/10/26 00:42:39
Halo!

Daje glos, bo moge - poki co, jeszcze nikt mi tego nie zabronil, co byc moze jednak mnie spotka (tu nawiazuje do niefartownych wydarzen z zycia osobistego, o ktorych wie malo kto, a na pewno nikt, kto to przeczyta). Jestem po lekturze Pani artykul w "Polityce" i, musze przyznac, ze jedyne, co bylo w nim interesujacego, to adres www Pani blogu. A szkoda. Wiem, ze moja krytyka moze byc nazbyt ostra i niczym w gruncie rzeczy merytorycznym nie poparta, niemniej wziac nalezy pod uwage co najmniej dwie sprawy:
a) jestem po czwarym piwie,
b) liczy sie przede wszysktkim feeling - pierwsze 8 sekund decyduje o relacji interpersonalnej (in real life).

Wziawszy pod uwage obie wymienione wyzej przeslanki, mozna przyjac moje wynurzenie za dostatecznie uzasadnione. Artykul nie mial feelingu, ktory by mnie zachwycil. A szkoda (wiem, ze sie powtarzam). Bo jesli ktos podpisuje sie adresem swego bloga (wow!) to powinien jednak mniec do powiedzenia co nieco wiecej niz Jacek Zakowski czy Stanislaw Podemski.

Tak czy siak - pozdrawiam -
Nizej (lubo wyzej) podpisany.

Btw. Dlaczemuz to nie stosuje Pani wielkich liter w swoim blogu. Nie ulatwia to lektury.
-
2007/10/28 08:59:40
"być może wynika to z banalnej codzienności, o której piszą blogerzy i blogerki. jednak te zwyczajne czynności, przedmioty i zdarzenia są częścią niezwykłych opowieści,tyle że literackich"

Bo przecież znakomita większość blogersów to nie doktoranci zaiste.

"nie są humanistami, robią błędy ortograficzne (co mi znacznie utrudnia percepcję) i używają wielu terminów, które zupełnie mnie zniechęcają. do czytania"

A tu jeśli opieramy się o nauki humanistyczne to:

"Btw. Dlaczemuz to nie stosuje Pani wielkich liter w swoim blogu. Nie ulatwia to lektury"

Mnie to również przeszkadza i drażni. Odbieram to jako "nowatorski system zerojedynkowy", który nie ma nic wspólnego z poprawną polszczyną.

Onet rzeczywiście ma kulawy system komentowania, i prawdą jest, że kisimy się we własnym bloxowym sosie, jak również to, że blogów jest po prostu za dużo o czym nawet już w kabaretach...

pzdr :)
-
2007/10/28 17:41:38
Tierralatina ma rację
-
2007/10/29 17:25:36
Polska blogosfera jest prostym i dokładnym odzwierciedleniem polskiej społeczności internetowej. Uważam, że wypowiadanie się o niej w sensie normatywnym i oceniającym jest samooceną. Przypatrzmy sie więc sobie stwierdźmy jak jest i zadajmy pytanie "dlaczego?".