|
Blog > Komentarze do wpisu
internetowe celebrities*w świecie tradycyjnym celebrities tworzone są przez prasę brukową i współpracującymi z nią paparazzi. o życiu gwiazd, gwiazdorów i pomniejszych gwiazdek możemy wiedzieć więcej, niż o tym, co dzieje się u naszych przyjaciół, ba, w pewnym momencie można stracić dystans i poczuć, że jesteśmy blisko, skoro tyle wiemy o tej aktorce czy innej piosenkarce. niektórzy poprzestają na wytapetowaniu swojego mieszkania odpowiednimi plakatami, inni próbują zabić swojego idola. internet zmienił jednak sposób powstawania celebrities. i nie mam tu na myśli pudelka i pochodnych, one są niczym innym, jak sieciową bulwarówką. natomiast pisanie bloga, intensywne komentowanie cudzych wpisów, istnienie na forum, jakakolwiek tego typu działalność w internecie sprawia, że - czasem zupełnie nieświadomie - można stać się celebrity, choćby i dla niewielkiej grupy osób. zupełnie niepostrzeżenie może się okazać, że są ludzie, którzy kogoś "znają", choć ta osoba o ich istnieniu nie ma pojęcia. tymczasem, jest ona dla kogoś ważna, ktoś przejmuje się losem jej i jej rodziny, ogląda zdjęcia, przeżywa, czasem nawet za bardzo. stephanie booth pisze o tym jako o tworzeniu mikrocelebrities i mikrosławy. może i mikro, ale z prawdziwymi, niekoniecznie małymi, skutkami. amerykańska blogosfera ma za sobą sprawę kathy sierra, blogerki, której grożono zupełnie poważnie i której strach z pewnością nie był mikro. polska blogosfera czy nawet szerzej - osoby popularne i rozpoznawalne wśród polskich internautek i internautów - niczego takiego, w każdym razie, nie na taką skalę, nie doświadczyła. podejrzewam jednak, że to tylko kwestia czasu.
*nie znoszę słowa celebryci bardziej, niż kaleczenia polskiego angielskim, stąd celebrities. poniedziałek, 08 października 2007, socin
TrackBack
Komentarze
cartoonks
2007/10/08 18:55:19
Teraz często nie mówi się już "celebrities" tylko "celebs", mam wrażenie, że to takie jeszcze bardziej lekceważące określenie, coś jak "gwiazdeczka". Celebowie?...
2007/10/09 20:31:32
Jak myślisz ile czasu trwa bycie celebrities w internecie? Ostatnio mieliśmy wielką promocję bloga Milosz.blox - zawedrowal na 1 miejsce w rankingu bloxa, teraz znow w drugiej setce. To chyba najlepszy przykład, że nie można być celebrities przez długi czas dla dużej liczby osób...
2007/10/10 02:21:37
Miłosz chyba za krótko i zbyt lokalnie, żeby go w którymkolwiek momencie zaliczyć do celebrities. Wprawdzie blox lubi tworzyć małe ośrodki kultu, ale to jeszcze nie jest sława internetowa, to sława bloxowa zaledwie/aż. Prawdziwy fenomen to dla mnie Cory Kennedy (corykennedy.blogspot.com), dziecko brzydzące się wszelką wiedzą i noszeniem ubrań w swoim własnym rozmiarze. To plus zajawienie jej na zdjęciach z kilku imprez wystarczyło, żeby teraz pojawiała się w magazynach lifestylowych na całym świecie.
Gość: Vesta, 87-205-168-168.adsl.inetia.pl
2007/10/11 18:22:24
Z innej beczki - ciekawa jestem, co Pani sądzi o inicjatywie blogfrog.pl?
2007/10/11 20:12:03
vesta - szczerze mówiąc, to nic nie sądzę, zajrzałam chyba ze dwa razy i spłynęło po mnie, więc bez zachwytów, bez obrzydzenia, ergo: nie ma o czym pisać.
Gość: Vesta, 87-205-166-38.adsl.inetia.pl
2007/10/12 11:11:32
Pytałam, bo mi się to wszystko wydaje trochę... bo ja wiem?... sztuczne? ("gadżety na bloga", "promuj swojego bloga", w zakładce "Frogrank" czytamy "Wierzymy, że w związku z tym ocena oddaje jakość." Robią ranking oparty na wierze...) Ale może przyczyną tego, że mnie cała akcja odrzuca, jest to, ze nie prowadzę bloga... Więc nie wypromuję się na blogfrogu... pozostanę zwykłym, szarym użyszkodnikiem sieci :)
pozdrawiam :) V. 2007/10/12 11:21:52
ale co tzn. sztuczne? blogfrank nawiązuje do technorati, które jednak ma swój sens. a robienie rankingów opartych na "wierze" jest chyba kluczowe dla web 2.0 i wiary w inteligencję zbiorową.
2008/01/21 16:27:19
Powoli odkrywam, co inni napisali na ten sam temat co ja nieświadomy istniejącego już lokalnego kontekstu.
Polscy blogerzy mają jeszcze chwilę spokoju: 1. Media są niedoedukowane i nie do końca zauważają blogi. 2. Odbiorcy pracy brukowej tak samo, ale - uwaga: N-K zaczęła ich "edukować z Internetu" w przyspieszonym tempie. Wszystko może się zmienić bardzo szybko. |
|