|
Blog > Komentarze do wpisu
żenada 2.0społeczności naprawdę się przejadają, ich smutny koniec wisi w powietrzu, ale jak się nie ma pomysłu na coś nowego, to sięga się po to, co (jeszcze) jest; tyle, że oferuje za to pieniądze. weblisko reklamuje się jako serwis web 2.0 dla lokalnych społeczności i zapowiada swój start na 1. października. desperacja wyziera ze strony, póki co oferują ipoda za komencie. dalej będzie jeszcze lepiej: wyobraźcie sobie, że przy okazji regularnego korzystania z weblisko.com zapraszacie swoich znajomych i bliskich. (...) jeżeli osoba/firma, którą wprowadzisz do webliska przeprowadzi kampanię informacyjną/reklamową to część pieniędzy z kampanii idzie na twoje konto. czyli wmawiasz wszystkim dookoła, jaki to wyjątkowy serwis to weblisko i naprawdę warto wydawać swoje w nim pieniądze, aby się reklamować. ciekawe, czy będą robili takie sesje prania mózgu, jak w amwayu, żeby wzmacniać morale. zupełnie nie pojmuję, o co chodzi w samym projekcie, jakieś deklaracje niepodległości, system monetarny i penitencjarny, do tego poczta wewnętrzna, blogi i mp3; skrzyżowanie second life z facebookiem, które marzy o konkurowaniu z gronem. ciekawe, kiedy zaczną płacić za samo założenie profilu? poniedziałek, 23 lipca 2007, socin
TrackBack
Komentarze
bagienny.net
2007/07/23 15:29:30
Nie muszę przypominać, że najmniej sensowne projekty mają największe wzięcie- choćby grono.net - niby projekt badawczy, z którym po dziś dzień nie zrobiono nic sensownego. Więc jest iskierka nadziei na to, że kolejny klon wniesie coś nowego (np. spinacz.pl w porównaniu z grono.net)
2007/07/23 15:41:47
bagienny - wydaje mi się, że nie chodzi tylko o to, na ile coś jest sensowne, ale również, co jest pierwsze. grono było w pl pierwsze i to wiele tłumaczy.
funkycog - normalnie nie wiem, co odpowiedzieć. 2007/07/23 15:48:29
Heh mogę to w takim razie przyrównać to bloga. Nlog.org był teoretycznie pierwszy, później blog.pl a dlaczego jesteśmy na blox.pl? Czy ma to znaczenie w blogowaniu?
Dla użytkowników nie ma to większego znaczenia poza tym, że mogą w jakiś sposób się określić. 2007/07/23 15:55:50
bagienny - nlog chyba nie tylko teoretycznie był pierwszy? zaczął i działa do dziś, co więcej ludzie ciągle tam piszą, choć jest znacznie więcej platform, na których można np. promować swojego bloga. nie rozumiem ostatniego zdania: co dla użytkowników nie ma większego znaczenia? historyczne pierwszeństwo jakiegoś serwisu? w przypadku grona - od początku serwis ten owiany był swego rodzaju legendą, to wysyłanie zaproszeń, tego wcześniej nie było, a na pewno nie na taką skalę. marketing szeptany zrobił swoje i poszło, do dziś rejestruje się tam wiele osób (choć śmiem twierdzić, że wiele profili to tak naprawdę martwe dusze), ponieważ jest to stale rozpoznawalna marka. nie dzięki temu, co robi dziś (bo robi niewiele), ale dzięki legendzie właśnie. gdyby powstał drugi bliźniaczy do grona serwis, zarejestrowałoby się tam znacznie mniej osób. trzeba czegoś zupełnie nowego.
2007/07/23 20:49:26
Nowego nie dostaniesz z tej prostej przyczyny, bo ludzie przywiązują się do marek do dat (jak Ty, bo będziesz zapewne bronił do upadłego grona). Do grona można było dostać się banalnie łatwo dostać (przynajmniej mi) - należałem do tzw. pierwszej fali - tyle, że to nie był żaden marketing tylko koncept/eksperyment i tym różnił się od innych "społeczności", bo nic innego nie miał do zaoferowania jak "znajomość" z kimś sławnym. Zamkniętych enklaw w Polsce przed gronem było sporo.
Zaraz moment. Jak gdyby? Istnieją bliźniacze serwisy, jeden wymieniłem w poprzednim komentarzu. 2007/07/23 21:04:03
masz rację, jest spinacz i bardzo dobrze udowadnia, że do kopii zapisze się znacznie mniej osób. grona nie będę bronił, bo płeć nie ta, mogłabym bronić, gdybym wiedziała, co co chodzi z tym bronieniem. eksperyment to był milgrama, grono to czysta kalkulacja.
Gość: Paweł, abgc73.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/24 13:01:23
Po przeczytaniu tekstu i komentarzy odnoszę wrażenie że autorka tego tekstu nie wzięła pod uwagę wielu czynników które mają wpływ na rozwój i trwanie serwisów społecznościowych.
Po pierwsze grupa ludzi która pamięta jeszcze początki internetu w Polsce powoli spycha sieć na drugi plan. Zakładają rodziny, pracują, wychowują dzieci poświęcając swój czas na inne zajęcia niż ciągłe surfowanie. Po drugie z roku na rok przybywa młodych internautów którzy poza siecią świata nie widzą, nie mają określonego wizerunku w internecie oraz nie są przesiąknięci starymi przyzwyczajeniami. Stąd nasuwa się wniosek, że nowy serwis to nowa grupa grupa ludzi o nowej jakości i innym spojrzeniu na wirtualny świat internetu niż starsza już lekko podstarzała i zmęczona grupa ludzi, którzy każdą nową innowację starają się w jakiś sposób powstrzymać tylko dlatego że czują że prędkość rozwoju internetu ich przerasta i powoli będą musieli ustąpić miejsca młodszym, silniejszym i lepiej przystosowanym (bo wychowanym już w takim środowisku) użytkownikom internetu, gdzie każdy człowiek ma swój internetowy wizerunek - a nie jak to ma miejsce teraz zaledwie drobna część społeczeństwa. Radzę zrobić upgrade'a albo patch'a na myślenie na temat internetu, ponieważ internet w Polsce pomimo już paru lat istnienia można porównać do młodego dziecka które rośnie i ciągle się rozwija - przy czym obecność ludzi dorosłych w otoczeniu dziecka zawsze ma wpływ na to jakie ono będzie w przyszłości. Dlatego życzę Pani zdrowszego i bardziej optymistycznego patrzenia w przyszłość rozwoju internetu i społeczności internetowych.
Gość: , ech247.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/24 13:47:45
"społeczności naprawdę się przejadają, ich smutny koniec wisi w powietrzu"
czy autor slyszal o czyms takim jak piramida potrzeb Maslowa ? chęć przynależenia do społeczności, życia w grupie to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. jeśli internet ma stac sie drugim zyciem to napewno te potrzeby na niego sie przeloza. 2007/07/24 19:22:19
@gość:
internet nie jest i nie będzie drugim życiem, to znakomite narzędzie, która ułatwia nam komunikację z innymi
Gość: , ech247.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/24 23:10:25
niestety mylisz sie przemku. komunikacja juz nie w 'realu' buduje cos w stylu drugiego zycia.
2007/07/24 23:56:37
Jasne, możemy mówić tu o drugim życiu, tylko czy jest ono oderwane od naszego "pierwszego"? Moim zdaniem nie. Ono go uzupełnia, dodaje nowe elementy, jest nowym doświadczeniem.
|
|