|
Blog > Komentarze do wpisu
internet jako opowieśćautobiografia pozostaje w zawieszeniu między obiektywnym faktem i subiektywnym znaczeniem, jakie nadaje mu autor, pisze anna giza w książce "życie jako opowieść". dalej wymienia trzy podstawowe zarzuty, jakie stawiane są autobiografiom:
coś wam to przypomina? mi kojarzy się z tym, co stale zarzuca się blogom, a może i szerzej - sporej części tego, co ludzie umieszczają w sieci. wiecie, te uwagi, że w "świecie wirtualnym" nic nie wiadomo, każdy może napisać wszystko i udawać kogokolwiek; brakuje autorytetów i redakcji (a może i jeszcze lepiej, cenzorów), która dbałaby o to, co i komu wolno do sieci dodać. a skoro podobne zarzuty spotykają również autobiograficzne narracje, to może powinno się zakazać ludziom opowiadania o własnym życiu, bo cóż oni mogą wiedzieć, w dodatku tak nieskładnie i wybiórczo to przekazują. brzmi jak absurd? więc czemu zarzuty wobec treści umieszczanych w sieci tak już nie brzmią?
wtorek, 31 lipca 2007, socin
TrackBack
|
|