Web 2.0, Social Media, blogosfera, mikroblogi i serwisy społecznościowe. Blog Marty Klimowicz
Blog > Komentarze do wpisu

internet jako opowieść

autobiografia pozostaje w zawieszeniu między obiektywnym faktem i subiektywnym znaczeniem, jakie nadaje mu autor, pisze anna giza w książce "życie jako opowieść". dalej wymienia trzy podstawowe zarzuty, jakie stawiane są autobiografiom:
  1. brak obiektywności
  2. brak reprezentatywności
  3. niejednorodność materiałów.
coś wam to przypomina? mi kojarzy się z tym, co stale zarzuca się blogom, a może i szerzej - sporej części tego, co ludzie umieszczają w sieci. wiecie, te uwagi, że w "świecie wirtualnym" nic nie wiadomo, każdy może napisać wszystko i udawać kogokolwiek; brakuje autorytetów i redakcji (a może i jeszcze lepiej, cenzorów), która dbałaby o to, co i komu wolno do sieci dodać. 
 
a skoro podobne zarzuty spotykają również autobiograficzne narracje, to może powinno się zakazać ludziom opowiadania o własnym życiu, bo cóż oni mogą wiedzieć, w dodatku tak nieskładnie i wybiórczo to przekazują. brzmi jak absurd? więc czemu zarzuty wobec treści umieszczanych w sieci tak już nie brzmią? 

wtorek, 31 lipca 2007, socin

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: lukasz, port-212-202-233-2.static.qsc.de
2007/07/31 18:41:24
mi brzmia. tak sie zastanawiam, czy w tym punkcie 3-im nie powinno byc: "jednorodnosc". bo niejednorodnosc, czyli roznorodnosc materialow, jesli chodzi o biografie, to chyba zaleta, a nie wada?